niedziela, 14 lipca 2013

Cukinia z kolendrą i czosnkiem do słoików

Smaczna sałatka do obiadu na zimę. Jeśli ktoś lubi cukinię... do dzieła ;)


Składniki:
  • ok. 2 kg cukinii
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego nierafinowanego
  • 1 kopiata łyżeczka soli morskiej
  • 2/3 szklanki octu winnego z białego wina
  • 6 średnich ząbków czosnku (przeciśniętych przez praskę lub zmiażdżonych)
  • dwie garście świeżych listków kolendry



Cukinie dokładnie myjemy, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w małe plastry (1,5-2 cm), zasypujemy solą i cukrem. Mieszamy drewnianą łyżką. Odstawiamy na 15 minut, żeby cukinia puściła sok.

Wlewamy ocet winny połączony ze zmiażdżonym czosnkiem i listkami kolendry.
Wszystko dobrze mieszamy. Odstawiamy na 1 godzinę (w tym czasie kilka razy mieszamy składniki).






Po godzinie przekładamy  wszystko do wysterylizowanych słoików, dobrze uciskamy cukinię, aby 'schowała się' w zalewie.






Zakręcamy słoiki, pasteryzujemy ok. 8-10 minut. Jeszcze gorące przekładamy na ściereczkę i odwracamy do góry dnem. Mogą tak postać 1-2 dni (przykryte np. ręcznikiem). Wtedy odwracamy i zanosimy w chłodne miejsce.

piątek, 5 lipca 2013

Kompoty owocowe

Nadeszła pora, kiedy możemy zadbać o wyposażenie swojej spiżarni na okres zimowy. Lipiec to czas, kiedy zrywamy z drzew i z krzaczków przeróżne owoce. Warto popracować teraz nad tym, aby móc w zimie otworzyć słoik i przypomnieć sobie smak i zapach lata.

Wydaje mi się, że najlepszym sposobem (oprócz dżemów oczywiście) są kompoty owocowe.
Do tej pory robiłam je z: wiśni, truskawek, agrestu, czarnych porzeczek i malin.

Można je robić w każdym rozmiarze słoików, wystarczy, że mamy wodę i trochę cukru ;)

Ja na 3 l wody daję ok. 1,5-2 szklanki cukru (na kwaśne owoce przypada go więcej).
Taki syrop zagotowujemy i odstawiamy na chwilę, po czym zalewamy gorącą wodą słoiki wypełnione w 1/2 lub 3/4 owocami. Szczelnie zakręcamy i przygotowujemy się do pasteryzacji. Potrzebny nam będzie duży garnek z pokrywką. Ważne, aby był wysoki, żeby wszystkie słoiki były zakryte. Na spód garnka kładziemy bawełnianą szmatkę (niektórzy kładą pieluchę tetrową).

Gdy kompot w słoikach trochę postoi, a owoce puszczą sok i syrop się zabarwi - na szmatkę kładziemy słoiki i zalewamy letnią lub lekko ciepłą wodą. Przykrywamy.
Delikatnie doprowadzamy wodę do wrzenia i pasteryzujemy na lekkim ogniu ok. 10-15 min.
Odstawiamy do ostygnięcia. 

Jak wiadomo pasteryzacja przedłuża żywotność przetworów, a przy tym pozwala zachować smak i wartości odżywcze warzyw i owoców. Jednocześnie ginie większość drobnoustrojów, które mogą znajdować się w pasteryzowanych produktach. A zatem jest to dobry i zdrowy sposób konserwowania żywności.

A tu zdjęcia wykonane w ostatnim czasie, związane z powstawaniem domowych kompotów owocowych:




















środa, 5 czerwca 2013

Łatwy i dość szybki chleb pszenny



Jeden z pierwszych chlebów, które piekłam. Nie w maszynie, ale w piekarniku.
Do tej pory zawsze się udaje. Jest łatwy w przygotowaniu, wystarczy odrobina chęci i mamy swój pyszny, zdrowy chlebek. Zwykle robię od razu dwie porcje, piekę w dwóch formach (16cm na 29 - wymiar zewn.).


Składniki:
  • 50 dag mąki pszennej pełnoziarnistej
  • jedno opakowanie drożdży instant (7g)
  • 2 szklanki przegotowanej wody
  • 2 płaskie łyżeczki soli
  • 1 płaska łyżeczka cukru (białego lub brązowego)
  • olej do smarowania formy (rzepakowy, słonecznikowy, z pestek winogron, itp)

Do dużej miski wsypujemy mąkę, drożdże oraz sól. Mieszamy.
Zagotowujemy wodę, studzimy. Gdy jest lekko ciepła, rozpuszczamy w niej łyżeczkę cukru.
Posłodzoną wodę wlewamy do suchych składników. Dokładnie mieszamy (ok. 3-5 min.) drewnianą łyżką.
Gdy wszystkie składniki się połączą, a ciasto będzie się trochę odklejać od miski - przekładamy je do formy. Nie przejmujmy się, gdy nie uda nam się równomiernie rozłożyć ciasta na dnie (potem ładnie urośnie i samo nabierze ostatecznego kształtu).
Odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce ( najlepiej obok kuchenki - byle nie było za gorąco), przykrywamy ściereczką i czekamy ok. 40 min.




Nagrzewamy piekarnik do 200 st. Formę wkładamy do gorącego piekarnika.
Pieczemy ok. 35-40 min. (zwykle piekę na opcji "pieczenie tradycyjne", a gdy uważam, że góra jest już dostatecznie wypieczona, zmieniam na "grzałkę dolną" i piekę jeszcze ok. 10 min. w temp. 150 st.).
Możemy sprawdzać metodą "suchego patyczka".























Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...